BOGUMIŁA TROJANOWSKA

Główny Specjalista w Wydziale Technicznym, PKP S.A. W PKP pracuje od 1982 roku.
Jest triathlonistką amatorem.
 
PRACA

W 1982 roku zameldowałam się jako pracownik PKP na Stacji Rozrządowej Gdańska Zaspa Towarowa i rozpoczęłam pracę jako dyspozytor wagonowy. To było niesamowite przeżycie! Nauczyłam się rozróżniać wagony cztero- i ośmioosiowe, platformy, węglarki. Na własne oczy zobaczyłam na czym polega rewizja, czyli przegląd techniczny. Pracowałam w terenie, chodząc po torach, licząc i sprawdzając stan techniczny wagonów. Zajmowałam się też ich rozdysponowaniem. Wysyłałam je albo do portu po zboże, albo do Katowic po węgiel. Spotkałam tam wspaniałych ludzi, choć część miałam przyjemność poznać wcześniej, bo jeździłam na wycieczki jako córka kolejarza.

W 1983 roku rozpoczęłam pracę w tym samym budynku, w którym pracuję do dziś. Wówczas była to siedziba Północnej Dyrekcji Okręgowej Kolei Państwowych w Gdańsku. Pracowałam ponad 25 lat w Wydziale Geodezji jako Księgowa, Kadrowa i Specjalista ds. Regulacji Stanów Prawnych Nieruchomości. Miałam oczywiście przerwy na urodzenie i wychowanie trójki dzieci, roczną pracę w Kolejach Wąskotorowych, dwuletnią w Zakładzie Nieruchomości w Sopocie, a także w Oddziale Dworców Kolejowych. Od 2010 roku zajmuję się postępowaniami przetargowymi.

PASJA

Moje pozazawodowe zainteresowania są związane głównie ze sportem (choć bardzo lubię również czytać książki). Początkowo najwięcej czasu poświęcałam na bieganie. Wszystko zaczęło się od udziału w sztafecie w biegu charytatywnym w Lesie Kabackim. Pomoc innym, atmosfera, poznawanie nowych koleżanek i kolegów z PKP S.A. - to wszystko w bieganiu mnie urzekło! Oprócz tego, że trzy razy w tygodniu biorę udział w zajęciach biegowych, dwa razy pływam na basenie, a codziennie – przez 9 miesięcy w roku – dojeżdżam rowerem do pracy. Zastanawiałam się, czy wszystkie te aktywności można jakoś połączyć - i udało się! Od trzech lat regularnie próbuję swoich sił w triathlonie. To jest to! Woda, rower i bieg! A ostatnio odkrywam również morsowanie!

Sport motywuje mnie do przełamywania swoich słabości, uczy dyscypliny, cierpliwości oraz systematyczności. Dzięki niemu czuję się mocniejsza, sprawniejsza, mam więcej energii, a przy okazji poznaję wspaniałych, radosnych ludzi. Na swojej drodze spotykam także rolkarzy, osoby z kijkami. To piękne i budujące, kiedy większość się uśmiecha i wzajemnie pozdrawia. Dzielę z nimi swoją radość, a na co dzień staram się swoją postawą zachęcić innych do ruchu i wyjścia z domu.