Weronika Oleszek

Specjalista w Wydziale Geodezji i Regulacji Stanów Prawnych, PKP S.A. W PKP pracuje od 2014 roku.
Jest członkiem orkiestry dętej i koncertowej oraz zespołu muzycznego.
 
PRACA

Moja przygoda w PKP S.A. rozpoczęła się, gdy byłam jeszcze na studiach. W ramach projektu unijnego „UMCS na rynku pracy” trafiłam na praktyki zawodowe i miesięczny staż do Wydziału Geodezji i Regulacji Stanów Prawnych w Lublinie. Po zakończeniu studiów zadzwoniono do mnie z propozycją podjęcia zatrudnienia w PKP S.A. Do moich obowiązków należało wtedy m.in. sporządzanie wniosków uwłaszczeniowych i wieczysto-księgowych, a także współpraca z organami administracji samorządowej. Obecnie zajmuję się uzgadnianiem dokumentacji projektowej oraz realizacją zadań związanych z geodezyjną ewidencją sieci uzbrojenia terenu. Krótko mówiąc - wydaję uzgodnienia i opinie, które są niezbędne do zrealizowania inwestycji na terenach kolejowych.

PASJA


Pasja do muzyki narodziła się u mnie już w wieku 3 lat, kiedy dostałam od rodziców maleńki fortepian. Jednym palcem zaczęłam grać na nim pierwsze melodie. Dzięki babci, która uczyła mnie i siostrę śpiewać, już przed pójściem do przedszkola znałam wiele piosenek. Mój pierwszy publiczny występ odbył się w kościele, w dniu piątych urodzin.

Pierwszym instrumentem, na jakim uczyłam się grać w szkole muzycznej, było pianino. Mając 12 lat wujek zabrał mnie na próbę orkiestry dętej, w której grał. Tam rozwinęło się moje zamiłowanie do saksofonu. Niemal równocześnie rozpoczęłam naukę w szkole muzycznej w klasie skrzypiec. Od tamtej pory nieustannie występuję na różnego rodzaju imprezach, festynach, koncertach, współpracując przy tym z gminnymi ośrodkami kultury.

Dzięki moim pasjom poznałam wielu wspaniałych muzyków i wartościowych ludzi. Miałam nawet małą przygodę w muzycznym programie telewizyjnym, dzięki czemu stałam się chyba pewniejsza siebie. Podczas występów muzykom towarzyszy bardzo wiele emocji. Najwięcej jest ich podczas śpiewania, gdzie oprócz melodii i dźwięków ważną rolę odgrywa tekst. Przed występem nawet doświadczonym muzykom towarzyszy stres, ale po wyjściu na scenę i skupieniu się na przekazywaniu emocji, wszystko mija.